Mieczysław Młynarski.... któż go nie zna... Jeśli jest taki, to albo nie wie, co to koszykówka, albo jest po prostu chory.
O Młynarskim Powiedziano i napisano wiele, skrupulatnie liczono jego punkty w meczach ligi, reprezentacji Polski i Europy. Był i jest nadal symbolem wałbrzyskiej koszykówki. Dzisiaj będzie o nim. Ponownie niezastąpiony w latach 80-tych tygodnik „Sportowiec” i ponownie tekst Jana Okulicza, tym razem rok 1982, po zdobyciu pierwszego mistrzowskiego tytułu przez naszego Górnika. Jak wówczas postrzegano polskiego koszykarza nr 1? Poczytajcie....
Prolog
1. 1968
Wstęp, którego mogło nie być, ale od czegoś zacząć trzeba.
Twierdza Wrocław
Migdałki ocalone
Meksykańska pałeczka
2. 1970
Pomroczność ciemna
3. 1974
Bierzmowanie
Wakacje
4. 1976
Wyjazd niekontrolowany
Kawa z Bogatyni
5. 1978
Partia
Zapis emerytalny
6. 1980
Rok urodzaju
Pociąg przyjaźni
Bez piwa w plecaku
7. 1980/1981
Z papierosem przy secie
W rytmie disco
8. 1981
Armia
Wojna
9. 1982
Świniobicie
10. 1989
Ostatnie takie wczasy
Epilog - 2019
Klechta dzisiejsza
(Wyróżnienie w VI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Alfreda Borkowskiego w Ciechanowie w 2024 roku)
Tej historii na pewno nie znacie.... posłuchajcie...
(II miejsce w konkursie literackim „Esperanto łączy ludzi” w 2024, opowiadanie przetłumaczone na język esperanto i wydane w książce „Bjalistokaj kajeroj nr 14” ISBN 978-83-66137-89-9)
(wiersz „W poszukiwaniu dekalogu” wyróżniony w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim - Konkursie Poezji Sakralnej Edycja 2024 organizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Kultury w Urlach)